piątek, 8 maja 2015

2# Miłość

         Nikt mi nie powie, że miłość to zawsze fiołki i róże. Gówno prawda. Przepraszam w tym wypadku za mą patologiczną wymowę, ale to przez emocje - proszę wyczuć tu moją ironię ze względu na moją bolesną przygodę. Nie, nie mam zamiaru tu opowiadać co, dlaczego i z kim. Bo jak to mówią miłość jest gorsza niż ( dla osób o słabych nerwach - zejść linijkę niżej ) sraczka. 
Ooo tak. A przecież każdy Ci powie: ,, Jak się Zdzichu zakochasz, to nie będziesz myślał o niczym innym, miłość to piękna rzecz!"
         Tylko trzeba pamiętać, że miłość wiążę się także z bólem. U jednych bardziej u innych mniej.Bo w końcu któraś osoba zapragnie czegoś więcej. Nie, nie chodzi o seks. Ale o coś co da nam i kobietom i mężczyznom poczucie tego, że jesteśmy dla tej osoby jedynymi. I choć na świecie znajdą się osoby mądrzejsze, głupsze, bogatsze czy wręcz przeciwnie to właśnie TY masz nadać miłości taki charakter, że oni nie będą się liczyć.
        Proste? No niby proste jak budowa cepa. Zobaczymy dalej.
        Nie ogarniam jednej rzeczy. Ludzie mówią: ,, Jak ją/go kochasz to to powiedz". 
Od razu mam ochotę takiej osobie dać z marsza głębokiego liścia. Obecnie ugrzęzłam w miłości dość... spartaczonej gdyż oby dwoje boimy się tego co by z tego wynikło. Odrzucenie? Rozpacz? Depresja? Okej przesadziłam, ale każdy ma inną psychikę. 
        Co jeżeli on ma dziewczynę lub ona chłopaka, a jednak jedna osoba z tej i z tej pary kocha siebie większą siłą? Proste! Iść skończyć jedno zacząć drugie. 
         
A tak w realnym życiu to wszystko wygląda inaczej. 

Człowieka zabija niepewność. Co jeżeli ja z nią skończę, a tam ta powie że nie che ze mną być? Zostanę sam? Koledzy mnie znienawidzą? 

Powiem tak: Jeżeli kochasz to zacznij od małych kroczków. Dajcie sobie sygnały. Lekkie. Kiedy i one są, a nic się nie dzieję powiem jedno....: 

Daj sobie spokój. Dlaczego? Bo wygląda na to, że opinia innych może być dla tego kogoś ważniejsza. 
Chyba, że masz 100% pewność, że nie. Spróbuj i Ty. Nie czekaj. Bo czas biegnie dalej. Tylko błagam... nie mówicie nikomu, że pierwszy chłopak jest na całe życie. To bzdura! Pierwszy chłopak jest zazwyczaj chmurką wspomnienia przyszłości gdy robiliśmy z druga osoba wszystko ten pierwszy raz....  

2 komentarze:

  1. No tak, relacje damsko-męskie są bardzo skomplikowane... Tyle, że ja jestem przedstawicielem tej płci, która mniej te sprawy analizuje ;) Stąd też chyba z mojej perspektywy wszystko wydaje się prostsze ;)

    OdpowiedzUsuń